wtorek, 12 lipca 2016

#30. DWA WAKACYJNE MANI - KOSMICZNE ORAZ TRUSKAWKOWE


Cześć!
Dziś przychodzę do Was z dwoma mani, które ostatnio gościły na moich paznokciach.
Pierwszy miał nawiązywać do kosmosu – taki artystyczny nieład w kolorach błękitu, czerni, fioletu i różu z dodatkiem złotego. Szczerze powiedziawszy, strasznie się przy nim namęczyłam a dodatkowo moje zabezpieczenie skórek skończyło się ich podrażnieniem. Jednak mimo to, efekt, jaki uzyskałam bardzo mi się spodobał.



Do zdobienia użyłam przede wszystkim:
♥ lakieru Colour Alike o wdzięcznej nazwie gdański blues (możesz poczytać o nim tutaj);
♥ lakieru Bourjois 1 Seconde Gel nr 23 (zobaczysz go tutaj);
♥ lakieru Golden Rose Color Expert nr 111.



A ponadto:
Golden Rose Ice Chic o numerku 04, Quiz Safari w kolorze neonowej żółci, lakieru z Yves Rocher z zeszłorocznej kolekcji (w tym roku także do dostania) – nr 51 Citron (użyłam go do stempli [klik]), złotego lakieru z Avonu Magic Effect – Gold, dwóch kolorków z Sinful Colors (Dream On nr 113 – możesz zobaczyć go tutaj, oraz Thimbleberry nr 108).



Najpierw pomalowałam paznokcie na niebiesko bądź różowo, następnie na gąbeczkę nakładałam kilka kolorów i odbijałam na płytce. Nie powiem ile razy musiałam wszystko zmywać i zaczynać od początku, bo w końcu się pogubiłam. Tak czy siak, uważam, że było warto!




Drugie zdobienie, do którego wykorzystałam naklejki wodne, jest typowo wakacyjne i zdecydowanie mniej skomplikowane. Do jego wykonania użyłam naklejek w kształcie zabawnych truskawek, które zakupiłam na aliexpress w pakiecie 50 różnych bloczków, białego lakieru Golden Rose Ice Chic nr 04, czerwonego L. A. Colors – Color Craze Gel (zdarła mi się naklejka i nie mam numeru), a poza tym na kciuku pięknej, soczystej zieleni od Lovely z serii Summer Beauties (numer 3). Naklejki wodne sprawiają mi coraz mnie problemów, co bardzo mnie cieszy. 



Przy malowaniu kciuka prawej ręki musiałam się trochę nagimnastykować, jednak i to mi się udało. Myślę, że jak na tak krótkie paznokcie całość prezentuje się sympatycznie, a z pewnością bardzo wakacyjnie!







niedziela, 10 lipca 2016

#29. JEST TAKIE MIEJSCE...


Jest takie miejsce, o którym wystarczy, że pomyślę, a uśmiech od razu gości na mej twarzy. Miejsce, do którego zawsze chętnie wracam. Miejsce pełne wspomnień, magii, spokoju. Miejsce, w którym mogę się zrestartować i naładować baterie. Miejsce, w którym znikają wszystkie problemy.





Posiadać swój zakątek, w którym jest się szczęśliwym – myślę, że każdy powinien taki mieć. Dzięki niemu choć na chwilę możemy uciec od codzienności i zmartwień. Rozłożyć koc na soczyście zielonej trawie, mając nad sobą piękne, błękitne niebo. W spokoju i ciszy zaszyć się w ukochanej książce, zrywać czereśnie z drzew, maliny, poziomki i truskawki prosto z krzaka. Móc być sobą, tańczyć w deszczu, pływać w jeziorze, śpiewać ile sił w płucach, a nocą wpatrywać się w niebo pełne spadających gwiazd. Wyciszyć się, odsapnąć, by powrócić ze zdwojoną siłą.









Ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo ciężkim okresem. Momentami myślałam, że sobie nie poradzę. Na dwa dni porzuciłam Kraków, wybrałam się do najpiękniejszego zakątka na świecie. Spacerowałam pośród zapierających dech w piersiach widoków, słuchałam muzyki na zmianę z odgłosami lasu, wybrałam się na grzybobranie.









Wróciłam spokojniejsza, silniejsza, pełna energii i motywacji do działania.





Jest lepiej.