poniedziałek, 29 sierpnia 2016

#32. WROCLOVE - SKYTOWER, OGRÓD JAPOŃSKI, MIASTO.


Cześć i czołem!
Przychodzę do Was z drugą częśćią fotrelacji mojego pobytu w magicznym mieście – Wrocławiu. Nie chcąc się rozdrabniać – tym razem zapraszam Was na zdjęcia ze Sky Tower, fontanny multimedialnej, Ogrodu Japońskiego i miasta. Mam nadzieję, że fotografie przypadną Wam do gustu!



Pierwszym punktem na naszej liście do zwiedzania było Sky Tower. Wybraliśmy się tam także dlatego, że we Wrocławiu byliśmy przed południem, a doba hotelowa zaczynała się po czternastej. Dodatkowo, miejsce naszego noclegu było rzut beretem od Sky Tower, tak więc po niemiłej niespodziance, jaką zafundował nam taksówkarz (niezrzeszony, za 2 km policzył sobie 25 PLN), zostawiliśmy rzeczy w hotelu i ruszyliśmy na podbój wrocławskich niebios.








Polecam Sky Tower każdemu, kto lubi piękne widoki czy panoramę miasta. My byliśmy zakochani w tym, co ukazało się naszym oczom. Mieliśmy także farta – pogoda tego dnia była cudowna, powietrze przejrzyste, dzięki czemu wszystko bez problemu mogłam uwiecznić na fotografiach.





Po Sky Tower wróciliśmy do hotelu, gdzie przydzielono nam pokój a następnie ruszyliśmy na podbój miasta! Wrocławski rynek oczarował mnie całą. Nie mogło również zabraknąć poszukiwania wrocławskich krasnali.





















Po rynku wybraliśmy się na Fontannę Multimedialną. Uważam, że każdy powinien obejrzeć to widowisko – zapiera dech w piersiach! Warto tutaj dodać, że mieliśmy wiele szczęścia, bo od następnego dnia Fontanna była ogrodzona – Wrocław szykował się na Męskie Granie. Ponadto, drugiego dnia pogoda już nas tak nie rozpieszczała. Jednak na wycieczkę do wymarzonego Ogrodu Japońskiego była wprost wspaniała!







Nie będę owijała w bawełnę. Ogród japoński to miejsce, w którym mogłabym siedzieć godzinami. Naprawdę. Gdybym kiedyś miała zamieszkać we Wrocławiu na pewno wyposażyłabym się w całoroczny bilet, zapas dobrych książek czy laptopa z dobrą baterią i przesiadywała tam całymi dniami czytając, pisząc bądź ucząc się. Wiem też jedno – na pewno odwiedzę go jeszcze w porze kwitnienia wiśni.



























Cóż mogę powiedzieć… Wrocław to drugie miasto, zaraz po Poznaniu, które skradło kawał mojego serducha. Jest to także kolejne miejsce, w którym z pewnością chciałabym spędzić dużo więcej czasu – te jego magiczne uliczki, kamienice, wyspy… Po prostu idzie się zakochać! Szczerze polecam każdemu, kto lubi takie klimaty.


1 komentarz:

  1. ciekawe ujęcia, bardzo ładne zdjęcia. Koniecznie muszę odwiedzić Wrocław, dawno nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za pozostawienie po sobie śladu.:)