sobota, 5 maja 2018

#50. CUDOWNIE LEKKIE I OBŁĘDNIE PACHNĄCE MUSY DO CIAŁA OD NIVEA


Hej!
Majowy weekend chyli się ku końcowi, ale nie odchodząc za bardzo tematycznie od wiosennej pogody za oknem oraz poczucia beztroski, które zapewne przez ostatnie dni towarzyszyło większości z nas, dziś zapraszam Was na przegląd nowych musów do ciała od Nivea.
Musy możecie zakupić w Drogeriach Rossmann, ich cena wynosi niecałe 20 PLN. W tej chwili dostępne są trzy warianty zapachowe: podstawowy, z olejkiem migdałowym, dzika róża z białą herbatą oraz świeży ogórek z herbatą matcha. Ja, nie mogąc się zdecydować, wybrałam dwa ostatnie. Czyż nie wyglądają smakowicie?





Musy mają cudownie lekką konsystencję i dobrze się wchłaniają, choć przez chwilę zostawiają lekko lepką warstwę. Są też bardzo wydaje – wystarczy nieduża ilość np. na nogi :) Zanim je zaaplikujemy, pamiętajcie, aby nimi porządnie wstrząsnąć!
Skóra po nich jest przyjemnie nawilżona, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że dogłębnie, dlatego uważam, że idealnie nadadzą się one w sytuacjach, kiedy czas nas goni bądź na przykład – na wyjazdach czy w terenie. To też dobre rozwiązanie dla osób, które nie lubią np. ciężkich balsamów.


Nie tylko wyglądają cudownie, ale też tak pachną – malina słodkawo, ogórek to miks świeżości ze słodyczą (drugi wariant zdecydowanie bardziej mi podszedł). Co ważne - zapach jest lekko odczuwalny na skórze nawet kilka godzin po aplikacji. 


Zdecydowanie uważam, że musy od Nivea warte są zakupu, pachną pięknie, dobrze się sprawują i są tak bardzo wiosenne! Jeśli nie lubicie ciężkich balsamów czy tłustych olejków do ciała, z pewnością zachwycą Was obłędnie pachnące i leciutkie jak piórko musy!



PS: W Rossmanie pojawiły się także nowe żele pod prysznic :) Również pachną zjawiskowo!

4 komentarze:

  1. bardziej zaciekawiły mnie żele pod prysznic niż główni bohaterowie posta:-P isane lubię chyba bardziej niż nivea

    OdpowiedzUsuń
  2. oo- ciekawa jestem jak te musy pachną na żywo :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za pozostawienie po sobie śladu.:)